Suplementy i naturalne witaminy najwyższej jakości !!! |
Polinesian Noni (juice)
Chromium Max 500
Nopalin
ZenThonic
Ocean 21
AC-Zymes
Super Co Q10 Plus
Coenzyme Q10
C Plus Flavonoids
Lutein PLUS
Strong Bones
Senior Formula
Mega Protect 4Life
Protect 4Life
Cholestone
Triple Potency Lecithin
Bee Power
|
jesteś na: ► Skorowidz chorób / Cukrzyca
Materiał w trakcie opracowywania Cukrzyca (diabetes mellitus) Pod nazwą cukrzyca kryje się grupa chorób metabolicznych charakteryzująca się podwyższonym poziomem cukru we krwi, tzw. hiperglikemią. Wynika ona z defektu produkcji lub działania insuliny wydzielanej przez komórki beta trzustki. Przewlekła hiperglikemia wiąże się z uszkodzeniem, zaburzeniem czynności i niewydolnością różnych narządów, szczególnie oczu, nerek, nerwów, serca i naczyń krwionośnych. Lekarze alarmują: zarówno w Polsce, jak i na całym świecie zwiększyła się liczba zachorowań na cukrzycę. Można już mówić o prawdziwej epidemii. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez zespoły Światowej Organizacji Zdrowia. Według ich ocen w 2030 r. na świecie na cukrzycę będzie chorowało ponad 380 milionów osób. Będzie to wyraźny wzrost, gdyż jeszcze na początku tego stulecia na całym świecie było 230 milionów cukrzyków.
Sytuacja jest naprawdę
groźna. Około dwóch milionów ludzi cierpi w Polsce na cukrzycę. Tylko połowa z
nich leczy się pod kontrolą lekarza. Reszta to przypadki cukrzycy utajonej,
nierozpoznanej i nieleczonej. To jednak nie wszystko. Około czterech milionów
Polaków ma stan przedcukrzycowy - czyli występuje u nich hiperglikemia na czczo
i upośledzenie tolerancji glukozy. Według danych Unii Europejskiej, w 2025 r. 11
proc. populacji powyżej 19. roku życia będzie cierpiało na cukrzycę. Jest to
kolejny wzrost, bowiem w 2006 r. było to 9,1 proc. Cukrzyca typu 1 Co to jest insulina? Insulina jest to hormon wytwarzany przez trzustkę. Jest on potrzebny do prawidłowej gospodarki węglowodanowej (cukrowej), białkowej i tłuszczowej. Pod jej wpływem glukoza (nasz podstawowy cukier) przechodzi z krwi do wnętrza komórek, gdzie jest spalana, co powoduje uwolnienie niezbędnej dla naszego organizmu energii. Podobnie działa na aminokwasy, które jednak w normalnych warunkach nie są spalane, ale służą do budowy białek. Insulina powoduje także odkładanie się tkanki tłuszczowej i zahamowanie jej rozkładania (lipolizy). Sumę działań insuliny nazywamy działaniem anabolicznym, czyli budującym, sprzyjającym syntezie. Jej brak uruchamia procesy kataboliczne, czyli rozkładające (szczególnie białka i tłuszcze). Nieznaczna ilość insuliny stale wydziela się w odpowiedzi na glukozę produkowaną przez wątrobę; jest to tzw. wydzielanie podstawowe. Jednak najważniejszym bodźcem do wydzielania insuliny jest glukoza zawarta w pokarmie. Podwyższone stężenie glukozy po posiłku powoduje zwiększone wydzielanie insuliny, które sprawia, że glukoza przechodzi do komórek organizmu. W razie braku tego hormonu glukoza nie może być zużyta przez komórki i pozostaje w dużych stężeniach we krwi, powodując rozmaite powikłania. Warto przy tym podkreślić, że insulina pozostaje "samotna" w obniżaniu stężenia glukozy we krwi: jest jedynym hormonem tak działającym, otoczonym przez całą grupę hormonów o przeciwnym działaniu, obejmującą m. in. kortyzol, hormony tarczycy (T3, T4), adrenalinę, glukagon. Czym jest cukrzyca typu 1? Istotą tego rodzaju cukrzycy jest niedobór insuliny w organizmie, wynikający z tego, że nasz własny organizm, w procesie autoagresji, niszczy tzw. komórki beta wysp trzustki, które insulinę produkują. Może to być zaskakujące, ponieważ normalna odpowiedź immunologiczna organizmu chroni nas przed obcymi drobnoustrojami i do pewnego stopnia przed własnymi zmutowanymi (nowotworowymi) komórkami. Niekiedy jednak dochodzi do autoagresji, np. w niektórych chorobach tarczycy, skóry, tkanki łącznej - i tak właśnie jest także w cukrzycy insulinozależnej Co skłania komórki układu odpornościowego (limfocyty, makrofagi) do niszczenia własnych komórek? Na to pytanie ciągle nie ma pełnej odpowiedzi. Wiadomo jednak, że pewną rolę odgrywają czynniki genetyczne. Obecność cukrzycy wśród bliskich krewnych jest charakterystyczna dla tej choroby. Istnieją w organizmie geny przekazywane w obrębie rodziny, które przyczyniają się do rozwoju cukrzycy. Są to prawdopodobnie geny związane z mechanizmami odpornościowymi, zgrupowane w układzie zwanym HLA. Organizm cukrzyka jest niejako naznaczony obecnością niektórych z tych genów. Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy członkowie rodziny, w której występują przypadki cukrzycy, będą cierpieli na tę chorobę. Chodzi o to, że organizm jest podatny na rozwój cukrzycy typu 1: wówczas komórki układu odpornościowego mogą zacząć funkcjonować nieprawidłowo i zaatakować komórki beta trzustki. Bodźcem wywołującym ten proces jest pojawienie się na powierzchni komórek beta pewnych antygenów w procesie zwanym ekspresją: uruchamia to śmiercionośny mechanizm, a sytuacja zaczyna przypominać naładowany rewolwer, który czeka na pociągnięcie spustu.
Podstawowe objawy cukrzycy
typu 1 to: Cukrzyca - aktywacja wirusowa Nie ma jeszcze jednoznacznej i ostatecznej odpowiedzi na pytanie, jaki czynnik zapoczątkowuje cukrzycę? Niektórzy twierdzą, że rolę inhibitora (wyzwalacza) pełni infekcja wirusowa. Potwierdzeniem tej teorii może być fakt częstszego występowania świeżego zachorowania na tę postać cukrzycy w miesiącach jesienno-zimowych, typowych dla katarów i przeziębień. Według niej właśnie wirusy powodują ekspresję antygenów na komórkach beta trzustki. Do akcji wkraczają wówczas komórki układu odpornościowego - limfocyty i makrofagi, które traktują zmienione komórki beta jako obce i niszczą je za pomocą przeciwciał. Kiedy zginie ponad 90% komórek, organizm nie ma wystarczającej ilości insuliny, aby zapewnić prawidłowe stężenie glukozy we krwi. Wirusami odpowiedzialnymi za to "wewnętrzne samobójstwo" są wirusy świnki, różyczki, mononukleozy zakaźnej i Coxsackie B. Oczywiście nie znaczy to, że każde dziecko przechodzące np. różyczkę zachoruje na cukrzycę. Tak dzieje się tylko w organizmie predysponowanym genetycznie do takiej reakcji. Co dalej? Po zniszczeniu komórek beta trzustki brak jest w organizmie insuliny, która umożliwia glukozie wejście do wnętrza komórek. Sytuacja wygląda więc paradoksalnie - pomimo obfitości pokarmu (glukozy) krążącego we krwi, organizm jest głodny! Glukoza nie dociera do komórek, które nie mają skąd czerpać energii na bieżące potrzeby. W tej sytuacji organizm zaczyna zużywać zapasy tłuszczu i organizm chudnie mimo "wilczego" apetytu. Proces uruchamiania rezerw tłuszczowych nie przebiega jednak gładko. W organizmie powstają ciała ketonowe (między innymi aceton), które zakwaszają organizm. Jeśli dzieje się to szybko, grozi rozwojem kwasicy i śpiączki ketonowej, bardzo groźnych powikłań, które przed wprowadzeniem insuliny do leczenia cukrzycy oznaczały nieuchronną śmierć. Nadmiar glukozy we krwi powoduje jej przenikanie do moczu. Dzieje się tak po przekroczeniu pewnego progu (stężenie glukozy we krwi około 180 mg/100 ml). Żeby wydalić jej nadmiar, organizm potrzebuje określonej ilości wody. Z tego powodu objętość moczu zwiększa się i następuje odwodnienie, a to z kolei wyzwala zwiększone pragnienie - jeden z głównych objawów cukrzycy. Podstawowe objawy cukrzycy typu 1, takie jak zwiększone pragnienie, zwiększone wydalanie moczu oraz nadmierny apetyt dają się wytłumaczyć nieprawidłowymi procesami fizjologicznymi, które zapoczątkowuje niszczenie przez własny organizm komórek beta trzustki. Są to procesy nieodwracalne, niegdyś prowadzące do śmierci chorego. Wprowadzenie w latach dwudziestych XX wieku insuliny do leczenia cukrzycy sprawiło, że przestała być ona chorobą nieuleczalną, pod warunkiem, że chorzy przyjmują insulinę do końca życia. źródło "Żyjmy dłużej" 4 (kwiecień) 1998
Cukrzyca typu 2 - choroba cywilizacji Występuje kilka odmian cukrzycy. Każda z nich ma inną przyczynę, różne objawy i skutki. Cukrzyca typu 1 (ludzi młodych) obejmuje 8-9% przypadków w rasie kaukaskiej. Jest dość prosta w leczeniu, wymaga przestrzegania zaleceń żywieniowych i substytucyjnego podawania insuliny do końca życia. Niestety skraca średnio życie o 15 lat. Cukrzyca typu 2 (dorosłych) ma wiele przyczyn i może prowadzić do licznych powikłań. Skraca życie średnio o 4-6 lat. Występuje w 90% przypadków wszystkich zachorowań na cukrzycę. W przebiegu niektórych schorzeń pojawia się cukrzyca określana jako cukrzyca typu 3, obejmuje ona niewielką część chorych. Ponadto w przebiegu około 3% ciąż występuje cukrzyca ciążowa, która świadczy o tym, że za 10-20 lat może rozwinąć się u kobiety cukrzyca typu 2 (ale nie musi). Cukrzyca to choroba towarzysząca ludziom od tysiącleci. Jednak w ostatnim dziesięcioleciu naszego stulecia cukrzyca zaczyna przybierać wymiary epidemii, zwłaszcza w zakresie cukrzycy typu 2. Co roku o 11% zwiększa się liczba cierpiących na nią osób. Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że w roku 2025 na świecie będzie ok. 300 mln chorych na cukrzycę typu 2. Najważniejsze przyczyny zachorowań na tę odmianę cukrzycy, to otyłość i niezdrowy styl życia, czyli to, co przynosi nam cywilizacja. Aby to wyjaśnić, trzeba wrócić do czasów prehistorycznych. Wtedy człowiek częściej głodował, niż jadł do syta. Tylko gdy upolował zwierzynę i zgromadził pożywienie, można było mówić o najedzeniu. Wówczas dopiero magazynował w organizmie zapasy w postaci tłuszczu. Ta zdeponowana energia pozwalała mu przetrwać. W tym okresie prehistorycznym wytworzył się u człowieka genotyp insulinooporności, zespół genów warunkujących przetrwanie. Polegało to na tym, że insulinooporność rozwijała się poprzez zmniejszenie ilości receptorów insulinowych (warunkujących działanie insuliny) w tkance tłuszczowej. Insulina w dłuższym okresie "zagospodarowywała" zapasy tłuszczu, do następnego udanego polowania. Jednak mechanizm ten spełniał należycie swoją rolę w określonych warunkach życia. Teraz sytuacja się zmieniła i genoptyp ten działa już niekorzystnie, nadmierny zapas tłuszczu dalej jest wolno "zagospodarowywany", a jednocześnie dostarczane są duże ilości nowych tłuszczów. Na świecie mamy generalnie nadmiar żywności (oczywiście uwzględniając dużą dysproporcję między krajami bogatymi i biednymi). Powoduje to, że się przekarmiamy i tyjemy. Wpływ stylu życia na cukrzycę najlepiej można prześledzić na przykładzie Indian Pima żyjących w Arizonie. Na początku tego stulecia panowała tam bieda (pustynne warunki życia), ludzie głodowali, toczyli walkę o przetrwanie. Gdy sytuacja się zmieniła i żywności jest już pod dostatkiem, zanotowano w tej populacji ok. 60-procentowy wzrost zachorowań na cukrzycę typu 2. Jeśli mamy kogoś w rodzinie chorującego na cukrzycę, to niekoniecznie musimy na nią zachorować. Wpływa na to wiele czynników. Warto przytoczyć tu wyniki badań ogłoszone w 1997 r. U pewnej grupy chorych "obciążonych" genetycznie stwierdzono nieprawidłową tolerancję glukozy. Po 10 latach u 1/3 z nich rozwinęła się cukrzyca typu 2, 1/3 powróciła do zdrowia, a u 1/3 nie doszło do żadnych zmian. Istotne znaczenie miał tu odpowiedni styl życia i właściwa dieta. W profilaktyce zapobiegawczej, w okresie kiedy jeszcze nie jesteśmy chorzy, to my sami mamy obowiązek dbać o swoje zdrowie, czyli prowadzić odpowiedni styl życia (z dużą aktywnością fizyczną) i stosować właściwą dietę. Sami we własnym interesie, powinniśmy zadbać o swoją edukację w zakresie zachowań prozdrowotnych, m.in. nie prowadzących do otyłości. Lekarz pierwszego kontaktu powinien profilaktycznie zwracać uwagę na osoby z grupy ryzyka: otyłe, mające w rodzinie diabetyków, z nadciśnieniem tętniczym, ciężarne oraz te, które skarżą się na objawy typowe dla cukrzycy typu 2. W leczeniu cukrzycy ważne są 4 elementy: żywienie, leki przeciwcukrzycowe (insulina i środki doustne), wysiłek fizyczny i edukacja chorych. W krajach bogatych ostatnio bardzo zwraca się uwagę właśnie na ten ostatni czynnik. Chodzi o uświadomienie ludziom, że zmiana złych nawyków żywieniowych i ruch na świeżym powietrzu mają duże znaczenie. Jednak to właśnie jest często najtrudniejsze. Pacjent chce tabletki lub zastrzyk, żeby pozbyć się kłopotów zdrowotnych. Trudniej natomiast przekonać go, by zrezygnował z kotleta schabowego i zaczął jeść np. ryby. Podobnie jest z wysiłkiem fizycznym. Nie można przecenić roli edukacji w zakresie profilaktyki cukrzycy. Przy okazji warto dodać, że 85% chorych na cukrzycę nie przestrzega zaleceń żywieniowych. Konieczne jest też, by lekarz pierwszego kontaktu raz na jakiś czas posyłał cukrzyka do diabetologa - specjalisty w leczeniu cukrzycy. Diabetolog ma wtedy możliwość właściwej oceny chorego. Taki rodzaj opieki łączonej jest bardzo ważny. Zdarza się natomiast często, że do diabetologa chorzy dopiero wtedy trafiają, kiedy już mają powikłania. Jest to bardzo niekorzystne. Najlepszy model opieki występuje wtedy, gdy lekarz pierwszego kontaktu wysyła chorego ze świeżo wykrytą cukrzycą do diabetologa, a ten po konsultacji bądź zatrzymuje go u siebie w poradni, bądź odsyła chorego z odpowiednimi zaleceniami do lekarza pierwszego kontaktu (opieka łączona). W momecie pojawienia się insuliny i leków przeciwcukrzycowych zmienił się obraz kliniczny cukrzycy. Chorym dano szansę. Jednakże nadmiar insuliny lub zastosowanie jej tam, gdzie ona jest niepotrzebna, może mieć wpływ niekorzystny. Ponieważ chorzy w 85% przypadków umierają przedwcześnie z powodu powikłań, takich jak choroby serca i naczyń krwionośnych, to na przykładzie miażdżycy przedstawię mechanizm powstawania powikłań. Nadmiar glukozy we krwi (hiperglikemia) powoduje uszkodzenie śródbłonka - wewnętrznej błony w ścianie każdego naczynia krwionośnego. Jest udowodnione, że przyczynia się to do powikłań i zmian patologicznych w małych naczyniach. Jeśli chodzi o powikłania o typie miażdżycowym w dużych naczyniach krwionośnych, to wiemy, że hiperglikemia, zaburzenia lipidowe i inny jeszcze czynnik (którego nie znamy) są ich przyczyną. Insulina poza działaniem na metabolizm węglowodanów wpływa na uruchomienie czynników mitogennych powodujących stwardnienie ścian naczyń (a więc w konsekwencji miażdżycę). Sytuacja jest tu skomplikowana i nie do końca zbadana. Wiemy na przykład, że w cukrzycy typu 2 mamy zespół insulinooporności, ale organizm rekompensuje to zwiększonym wydzielaniem insuliny (a właściwie proinsuliny, która ma kilkakrotnie słabsze działanie na gospodarkę węglowodanową). W pewnym momencie jest tej insuliny za dużo i - jak już powiedziałem - ma ona niekorzystny wpływ na organizm. Oczywiście nie oznacza to, że należy się bać podawania insuliny. Jeśli komórki B wysp trzustkowych zmniejszają jej produkcję i pojawia się niedobór - wówczas insulina jest niezbędna. Brytyjskie 20-letnie badania, których wyniki ogłoszono w zeszłym roku, wyraźnie udowadniają, że jeśli dbamy o utrzymanie normoglikemii, czyli właściwego poziomu glukozy (cukru) we krwi, możemy zminimalizować lub wykluczyć skutki powikłań. Warto zresztą dodać, że nie u wszystkich chorych wystąpią powikłania. Medycyna umie radzić sobie z hiperglikemią (jak też z hipoglikemią), ale nie do końca potrafi walczyć z powikłaniami. Zapewne z tego powodu, że jeszcze wiele rzeczy na ten temat nie wiemy. W XX w. przełomem w leczeniu tej choroby było odkrycie insuliny oraz zastosowanie doustnych leków przeciwcukrzycowych. Jednakże te leki powodują, że insulina jest wydzielana w nadmiarze. Podając insulinę pacjentowi, naśladujemy działanie naszego organizmu w bardzo prymitywny sposób. Dlatego poszukuje się takich leków, które spowodują wydzielanie tej insuliny w odpowiedniej ilości. Chodzi o to, by zmniejszały one insulinooporność, nie dopuszczając równocześnie do tego, żeby wątroba produkowała nadmiar glukozy. W USA wynaleziono już substancję, która ma wpływać na insulinę w celu przekazywania jej impulsów do dalszego działania. Warto także wspomnieć, że wiele się zmienia i będzie zmieniało w zakresie przyrządów do mierzenia poziomu glukozy we krwi. Urządzenia te są coraz mniejsze i niewątpliwie technika będzie tu rozwijała się w kierunku miniaturyzacji. Przy okazji przypominam, że metodą referencyjną jest oznaczanie poziomu glukozy w laboratorium co jakiś czas, natomiast w domu można mierzyć cukier właśnie za pomocą różnego typu glukometrów. Chciałbym jednak zaznaczyć, wracając do postawionego pytania, że nie należy zapominać o okrucieństwie biologii. Jest to nauka precyzyjna, w której trudno o sukcesy. Rodzaje cukrzycy:
Typ 1 - cukrzyca
insulinozależna, najczęściej rozwija się u osób przed 20. rokiem życia. Cukrzyca typu 2 Istotą cukrzycy typu 2 jest nadmiar insuliny w połączeniu z opornością receptorów insuliny na jej działanie. Organizm produkuje insulinę, która jednak jest w niewielkim stopniu (lub nawet wcale) użyta do przeniesienia glukozy z krwi do komórek. Receptorów odpowiedzialnych za tę operację jest za mało lub źle działają. Jedną z przyczyn insulinooporności jest nadmiar tkanki tłuszczowej ubogiej w receptory insulinowe. Cukrzyca typu 2:
* jest chorobą społeczną,
* właściwa dieta zapewniająca
konieczne do życia składniki, Na podstawie rozmowy Alicji Paciorek-Kolbus z prof. dr. hab. med. Waldemarem Karnaflem, kierownikiem Katedry i Kliniki Gastroenterologii i Chorób Przemiany Materii AM w Warszawie.
Jak walczyć z cukrzycą?
Suplementy które pomogą w
leczeniu cukrzycy:
Cukrzyca typ I Proponowane dawki profilaktyczne i lecznicze w cukrzycy typ I :
Dzięki liofilizacji można
uzyskać znacznie gęściejszy sok od przeciętnych soków na rynku. Porównywalna
masa 1 grama wysuszonego przez liofilizację owocu noni z kapsułek, dokładnie
odpowiada mocy 30 mililitrów soku noni (literatka lub 2 głębokie łyżki stołowe).
Tak skoncentrowana dawka, jednocześnie stanowi dla organizmu profilaktykę,
zapobiegającą chorobom cywilizacyjnym. Zatem każde 10 ml soku można wymienić na
1 kapsułkę Polinesian NONI o tej samej mocy działanie i odwrotnie.
Osoby chore w celach
wspomagania leczenia, wg dr nauk med. D. Broniarczyk-Pawłowskiej powinny pić
Noni: - po trzech miesiącach zwiększyć dawkę do 2 razy dziennie po 30 ml (wąski kieliszek z plastiku lub szklany)
Minimalna jedna dawka wynosi
30 ml (2 x 15ml). Dzieci do lat 14-16 mogą pić połowę dawki dla dorosłych np.:
Wiek dzieci: pierwsze 2-3
miesiąca kolejne miesiąca kuracji Uwaga! - nie podawać metalową łyżką ze względu na aktywne biologicznie składniki w Polinesian Noni. Nie istnieje żadne prawdopodobieństwo przedawkowania lub uzależnienia się od soku Noni. Dr Solomon pisze także: ,,Najkorzystniej jest pić sok noni przed śniadaniem i przed obiadem (jeśli rozkład dnia nie pozwala na to, lepiej jest stosować noni w innym czasie lub w kapsułkach, niż z tego powodu zrezygnować). Należy pamiętać, że u jednych ludzi efekt pozytywnego działania noni pojawia się szybko, u innych potrzeba wielu dni , bądź tygodni. Jednak aby stwierdzić jak mocno noni może pomóc należałoby pić go przez 6 miesięcy".
Cukrzyca typ II Proponowane dawki profilaktyczne i lecznicze w cukrzycy typ II. Dzięki liofilizacji można uzyskać znacznie gęściejszy sok od przeciętnych soków na rynku. Porównywalna masa 1 grama wysuszonego przez liofilizację owocu noni z kapsułek, dokładnie odpowiada mocy 30 mililitrów soku noni (literatka lub 2 głębokie łyżki stołowe). Tak skoncentrowana dawka, jednocześnie stanowi dla organizmu profilaktykę, zapobiegającą chorobom cywilizacyjnym. Zatem każde 10 ml soku można wymienić na 1 kapsułkę Polinesian NONI o tej samej mocy działanie i odwrotnie. Polinesian Noni może pić każdy: osoby dorosłe w każdym wieku, kobiety w ciąży, niemowlęta, dzieci i sportowcy. Polinesian Noni może pić każdy: osoby dorosłe w każdym wieku, kobiety w ciąży, niemowlęta, dzieci i sportowcy.
Osoby chore w celach
wspomagania leczenia powinny pić Noni: - po trzech miesiącach zwiększyć dawkę do 3 razy dziennie po 20 ml (wąski kieliszek z plastiku lub szklany)
“Suplementy diety, naturalne witaminy i multiwitaminy, żywienie, dodatki, profilaktyka, dieta, żywność, zdrowie”
|
|
Copyright - powitaminy.pl 2009 - wszelkie prawa autorskie zastrzeżone |